Rocznica urodzin Henryka Reymana

120 lat temu, 28 lipca 1987 roku, przyszedł na świat Henryk Reyman – jeden z patronów Naszej szkoły, legenda Wisły Kraków, mistrz Polski, król strzelców, olimpijczyk, oddany działacz i szkoleniowiec, bohaterski żołnierz.

Żył dla chwały polskiego sportu. Jest wzorem dla młodych pokoleń

Napis na obelisku ku czci Reymana, który postawiono w 1976 roku przy ulicy Reymonta

 

Biografia Henryka Reymana jest niezwykle bogata. Samym wyliczeniem jego zasług dla Wisły Kraków i dla polskiego sportu można by zapełnić pokaźny brulion. Przy okazji rocznicy urodzin Reymana, przypominamy część jego dokonań.

Henryk Reyman urodził się jako najstarszy syn w rodzinie urzędnika pocztowego Władysława i Franciszki z domu Czerny. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał na placu targowym przy ul. Jabłonowskich – popołudniami, gdy plac pustoszał, dzieci z okolicznych kamienic zaczynały uganiać się tam za szmacianką. W marcu 1910 roku, za namową starszego kuzyna Witolda Rutkowskiego, Henryk zapisał się do juniorów Wisły. W pierwszej drużynie debiutował już w 1914 roku, jeszcze przed swoimi 17-tymi urodzinami. Wobec kontuzji ówczesnego lidera ataku, Jana Kowala, kierownictwo drużyny zdecydowało się postawić na wyróżniającego się młodzieńca. Dalsza kariera Reymana została wstrzymana przez wybuch wojny, a młody piłkarz zgłosił akces do Legionów Piłsudskiego.


Determinacja bohatera

W czasie I Wojny Światowej Reyman walczył między innymi w Karpatach i na Bukowinie oraz na froncie włoskim. Został poważnie ranny w czerwcu 1918 i jako rekonwalescent powrócił do Krakowa. W lipcu tego roku, wraz z kilkoma innymi zawodnikami, reaktywował Wisłę. Biała Gwiazda zawiesiła działalność na czas wojny, straciła też w tym czasie cały majątek. Mimo to, dzięki determinacji garstki Wiślaków z Reymanem na czele, klub odrodził się.

Garstka ludzi, związana zrazu tylko nazwą, a dopiero z biegiem miesięcy i lat ukochaniem wzrastającej tradycji, garstka bezdomna, garstka wiecznych tułaczy, garstka pogorzelców, garstka – setki razy zdało się – straconych bez ratunku bankrutów – oto Wisła krakowska! Ledwie wojna przycichła, wyrastają starzy Wiślacy jakby spod ziemi, stają znowu do warsztatu pracy i potęga woli, solidarności, potęga miłości ideji i ducha tych ludzi, zwycięża

 Opis odrodzenia Wisły w ówczesnej prasie


Człowiek orkiestra

W kolejnych latach, dzięki systematycznej pracy, Wisła Kraków pięła się na szczyt polskiego piłkarstwa, a działo się to pod wodzą Henryka Reymana, który w 1923 roku wybrany został kapitanem drużyny. Warto nadmienić, że w tamtych latach w Wiśle tylko sporadycznie zatrudniano szkoleniowca (Imre Schlosser pracował z piłkarzami w 1924-25 r., František Koželuh przez kilka miesięcy 1929 r.) – pod nieobecność trenera to kapitan w dużej mierze odpowiadał za skład, taktykę, motywację zawodników…

Pod kierownictwem Reymana Wisła sięgnęła po swoje pierwsze trofea – Mistrzostwo Okręgowe 1923 i 1924 (krakowska A-klasa), Puchar Polski 1926, Mistrzostwo Polski 1927 i 1928. Wiązało się to także z indywidualnymi dokonaniami Reymana – jak przystało na prawdziwego lidera, napastnik Wisły w kluczowych momentach przesądzał o losach starcia. Tak było w finale Pucharu Polski w 1926 roku, gdy gol Reymana w ostatnich minutach zapewnił zwycięstwo, tak było choćby w kluczowym meczu sezonu 1927 z 1FC Katowice, gdy Reyman nie uległ olbrzymiej presji towarzyszącej temu pojedynkowi i zdobył jedną z bramek. W 1927 roku ustanowił niepobity do dziś rekord strzelecki polskiej ligi, w kolejnym roku ponownie sięgnął po koronę króla strzelców. Do legendy przeszły słowa Henryka Reymana, które doskonale obrazują jego postawę na boisku i jego pojmowanie tego, czym jest reprezentowanie braw klubowych:

Kto z was nie czuje się na siłach, aby w drugiej połowie meczu wydać z siebie wszystkie siły dla zmazania hańby, jaka w tej chwili wisi nad nami – to niech lepiej nie wychodzi na boisko. (…) Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych… podania ręki

To słowa, które skierował Reyman do swoich kolegów w 1925 roku, w przerwie spotkania z Cracovią, przy wyniku 1:5 dla rywala. Biała Gwiazda w drugiej połowie odrobiła straty, sam Reyman zaliczył 4 trafienia, choć jeszcze kilka dni wcześniej miał nogę w gipsie.


Szacunek przede wszystkim

Poświęcenie, niezłomność, poczucie odpowiedzialności… Henryk Reyman jako żołnierz Wojska Polskiego służył w różnych częściach kraju, przez kilka lat stacjonował w Wilnie. By zagrać w barwach Wisły brał w jednostce przepustkę, nocnym pociągiem dojeżdżał do Krakowa lub innego miasta, grał i wracał do jednostki. Tak zdobywał sobie zaufanie i szacunek kolegów, którzy wiedzieli, że zawsze mogą liczyć na niego na boisku i poza nim. Grał zawsze ostro, zdecydowanie, ale w ramach przepisów i nie pozwalał sobie na obrażanie rywala na boisku. Cieszył się olbrzymim szacunkiem, wzbudzał respekt tak u kolegów jak i rywali, nie wspominając już o kibicach.

Karierę zakończył w 1933 roku i poświęcił się karierze wojskowej, ale nie rozstał się z futbolem ani z Wisłą. W 1936 roku wybrano go honorowym kapitanem Białej Gwiazdy, był też prezesem Zachodniego Podokręgu Piłki Nożnej i założycielem klubu WKS Boruta Kutno.

W 1939 roku Reyman jako podpułkownik i dowódca I batalionu 37 pp walczył w Kampanii Wrześniowej, został ciężko ranny w Bitwie nad Bzurą i trafił do niewoli niemieckiej. Udało mu się uciec ze szpitala dla jeńców wojennych i do końca wojny ukrywał się na fałszywych papierach, biorąc także udział w konspiracji.


Selekcjoner

W 1945 roku Henryk Reyman został kapitanem związkowym PZPN – tak wówczas określano selekcjonera reprezentacji Polski. Jego rola w dużym stopniu polegała na odbudowie polskiego piłkarstwa z wojennych zgliszczy. Reyman prowadził treningi, doradzał klubom i zawodnikom, budował fundamenty organizacyjne. W 1947 roku pod jego wodzą reprezentacja Polski rozegrała pierwszy po wojnie mecz. Jednocześnie jednak zaczęły się wobec niego szykany ze strony nowych władz, między innymi odmawiano mu paszportu na mecze zagraniczne. W tych okolicznościach Reyman złożył rezygnację i usunął się z życia publicznego.

Do działalności publicznej Reyman powrócił przy odwilży politycznej po 1956 roku. Był działaczem Krakowskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej, wiceprezesem TS Wisła i ponownie selekcjonerem Reprezentacji. Pod jego wodzą w 1957 roku Polska w legendarnym meczu z podtekstami pokonała ZSRR 2:1 po golach Cieślika. W 1959 roku przyznano mu tytuł honorowego prezesa TS Wisła.

Henryk Reyman zmarł w 1963 roku. Jego trumnę, owiniętą we flagę Wisły, na miejsce wiecznego spoczynku odprowadzał wielotysięczny tłum.

Szkoła Mistrzostwa Sportowego, przyjęła jako swoich patronów, dwóch znakomitych piłkarzy Józefa Kałużę i Henryka Reymana – legendy krakowskich klubów.

Byli równi w swojej wielkości. Piłkarz Cracovii był na boisku jak nauczyciel, wzorzec dla swoich uczniów. Wiślak to urodzony dowódca, zawsze w pierwszej linii ataku. Piłkarski Leonidas.

prof. dr. hab. Józef Lipiec

 


wykorzystano informacje z: wislakraków.pl historiawisly.pl, wywiad z prof, dr. hab. Józefem Lipcem dla Gazety Wyborczej | Andrzej Klemba (