Mistrzowski półmetek w Trójmieście

Zapraszamy na relację uczniów klasy 2 b liceum z nietypowego półmetku #SMSKraków. W jeden weekend zorganizowali podróż na trasie Kraków, trójmiasto, Warszawa, Kraków.

 

Bursztynowy Stadion Energa Gdańsk oraz PGE Narodowy były nasze – przynajmniej w zasięgu naszych oczu, a to wszytko za sprawą weekendowego wyjazdu.

W piątkowy wieczór zajęliśmy miejsca w Ustroniach – wdzięczna nazwa pociągu, dzięki któremu już po 10 godzinach mogliśmy oglądać Neptuna na Długiej w Gdańsku.

Atrakcji początek – kolęda przy żłóbku…. (chyba jednak lepsi z nas piłkarze niż muzycy), Bazylika Mariacka, Dwór Artusa, Zielona Brama, Żuraw, malownicze kamieniczki oraz świeższe niż krakowskie powietrze => wszystko to mówiło, że jest dobrze.

Tym razem starogdańska restauracja Mc … nie była ważna … śniadanie w #Klatka B zwieńczyło spacer nad Motławą.
Wyjazd, weekend, półmetek – trening musi się odbyć! 409 schodów na wieżę Bazyliki Mariackiej (w jedną stronę) – nagroda na szczycie! Widać już morze i całą panoramę Gdańska. Było warto.

Wracamy na dworzec => pomnik Stoczniowców ( już wiemy gdzie to)

Nie ograniczaliśmy się do Gdańska. Next stop SOPOT (Yacht Club Residence Sopot) – 50 metrów od plaży… hotel 1 klasa!
Spacerkiem na Monte Casino (centrum Sopotu dla niewtajemniczonych) – świeże powietrze połączone z bryzą morską…. Kroczymy Monciakiem – niczym Aleją Gwiazd – słynnym sopockim molo „wchodzimy w morskie fale” z każdym krokiem bardziej odczuwamy ten zimny choć intrygujący wiatr.


Okazało się, iż nasz hotel to własność klubu sportowego … czuliśmy się jak w domu. Sprzyjało to spotkaniom kulturalno – sportowo – rozrywkowym.

Kolejny dzień to modernistyczna Gdynia – Skwer Kościuszki, Dar Pomorza, ORP Błyskawica, widok na port i pyszna kawa.. chwilo jesteś piękną! Trwaj!

Pani Kołak, pani Igielska i pan Ciapka gonią nas na pociąg… czas wracać.
Co nas trzyma? – nasz pomysł: zobaczmy stolicę! W końcu bilet weekendowy do niczego nas nie ogranicza.

Pałac Kultury i Nauki, szybki spacer po Starówce i Krakowskim Przedmieściu, Zamek Królewski, Kolumna Zygmunta, Pałac Prezydencki, – trzeba wracać do Krakowa…

Już planujemy kolejny wyjazd.